Jak w skrócie wygląda sprzedaż danych firmy?

Sprzedaż danych firmy polega na licencjonowaniu kopii, a nie na oddaniu komuś swoich systemów. Dane firmy oznaczają tu zapis tego, jak firma pracuje: wiadomości, e-maile, dokumenty, zgłoszenia, wpisy w CRM i kod. Kupujemy tę kopię, usuwamy z niej dane osobowe i licencjonujemy wynik laboratoriom AI, które trenują i testują modele.

Pięć etapów sprzedaży danych firmy przez Lodex: wycena, rozmowa, oferta, oczyszczenie i wypłata.

Po stronie firmy pracy jest niewiele, ale jest konkretna. Trzeba zdecydować, które źródła wchodzą do sprzedaży. Trzeba uzyskać zgodę właściwych osób w firmie. Na końcu trzeba sprawdzić próbkę. Wyodrębnienie danych, ich oczyszczenie i sprzedaż to nasza praca.

Wysokość wypłaty zależy od wielkości firmy, liczby lat historii i stopnia specjalizacji pracy. Dane firmy mogą przynieść €10K–€600K. Większe lub specjalistyczne zbiory danych mogą być warte nawet kilkaset tysięcy euro. To górna granica, a nie obietnica. Strona o tym, dlaczego dane firmy są warte pieniądze, wyjaśnia, co wpływa na cenę.

Sprzedają Państwo oczyszczoną kopię. Oryginały zostają tam, gdzie są, i nadal z nich Państwo korzystają.

Kto kupuje dane firm i dlaczego?

Kupującymi są laboratoria AI i zespoły badawcze. Trenują modele, które mają pisać, rozumować i wykonywać pracę biurową, a potem sprawdzają te modele na realistycznych zadaniach. Do tego potrzebują prawdziwych przykładów pracy. Na przykład zgłoszenia do supportu i sposobu, w jaki je rozwiązano, zadania w Jirze i kodu, który je zamknął, albo pytania klienta i odpowiedzi, jakiej udzielił ekspert.

W publicznym internecie takich materiałów jest niewiele. Większość pracy w firmach odbywa się za loginem: w Slacku, Teams, skrzynkach pocztowych i systemach zgłoszeń. Dlatego laboratoria płacą dziś firmom za te dane. Poradnik o tym, co kupują laboratoria AI, omawia rodzaje zapisów jeden po drugim.

Dlaczego dla laboratoriów liczy się pochodzenie danych

Laboratoria potrzebują też porządnej dokumentacji. W lipcu 2025 r. Komisja Europejska opublikowała wzór publicznego podsumowania treści treningowych, z którego dostawcy modeli AI ogólnego przeznaczenia korzystają na podstawie unijnego aktu w sprawie sztucznej inteligencji (AI Act). Zbiór danych z podpisanym zakresem, jasną licencją i zapisem przebiegu oczyszczania łatwiej im wykorzystać. Ta dokumentacja jest częścią tego, co sprzedajemy.

Kto nie dostanie Państwa danych

Licencji udzielamy wyłącznie laboratoriom AI i zespołom badawczym na podstawie umowy. Nigdy nie sprzedajemy danych konkurencji, a nic nie jest publikowane. Brokerzy danych, czyli firmy handlujące listami kontaktów i profilami marketingowymi, to zupełnie inny biznes. Dane osobowe to właśnie to, co usuwamy, więc w naszych pakietach nie ma dla nich nic interesującego.

Czy firma może sprzedać swoje dane?

Zwykle tak, jeśli dane należą do firmy, a dane osobowe zostaną najpierw usunięte. Rozstrzyga kryterium kontroli. Jeśli firma zebrała dane na potrzeby własnej działalności, zazwyczaj może rozważyć ich sprzedaż. Jeśli przechowuje je dla klienta, nie może.

Weźmy firmę świadczącą usługi IT. Jej wewnętrzne zgłoszenia, instrukcje operacyjne i wątki na Slacku o rozwiązywaniu problemów to jej własne zapisy. Dane, które hostuje w systemach klienta, służą celom klienta i zostają wyłączone.

Co firmy zwykle sprzedają:

  • Czat: kanały na Slacku lub w Teams, na których toczy się prawdziwa praca.
  • Wątki e-mailowe z klientami i dostawcami, po oczyszczeniu.
  • Dokumenty: procedury, szablony, playbooki, oferty i raporty z Drive, SharePointa lub Notion.
  • Zgłoszenia i zadania z narzędzi takich jak Zendesk, Freshdesk czy Jira.
  • Wpisy w CRM, które pokazują, jak rozwijają się transakcje i relacje z klientami.
  • Kod wraz z historią commitów.

Co zawsze zostaje wyłączone:

  • Dane, które firma przetwarza dla klientów jako podmiot przetwarzający.
  • Dane o zdrowiu i krajowe numery identyfikacyjne, takie jak PESEL.
  • Treści osób trzecich, które nie należą do firmy, na przykład instrukcja dostawcy.
  • Materiały, których ponownego wykorzystania zabrania umowa z klientem lub NDA.

Firmy objęte tajemnicą zawodową muszą zachować szczególną ostrożność. W przypadku kancelarii prawnych i biur rachunkowych materiały poufne klientów zostają wyłączone lub w pełni oczyszczone, natomiast wewnętrzne know-how zwykle nie budzi zastrzeżeń. Stronę prawną krok po kroku opisuje nasz poradnik o sprzedaży danych firmy a RODO.

Kto w firmie musi zatwierdzić sprzedaż?

Decyduje osoba uprawniona do reprezentowania firmy, ale rzadko robi to sama. Zależnie od wielkości firmy i kraju warto przewidzieć od trzech do pięciu osób. Większość z nich musi wyrazić zgodę tylko raz, na samym początku.

Dlaczego są ważniKiedy ich zaangażować
Właściciel, zarząd lub rada nadzorczaPodpisują zakres i ofertę. Warto sprawdzić w umowie spółki lub statucie, które transakcje wymagają zgody rady nadzorczej lub wspólników.Przed rozmową
Inspektor ochrony danychJeśli firma go ma, ocenia cel, sposób oczyszczania i dokumenty takie jak DPIA.Przed rozmową
Rada pracownikówMa głos, gdy w zakresie są wiadomości pracowników, na przykład w Holandii i Niemczech.Przed udzieleniem dostępu
Dział prawny lub opiekunowie klientówSprawdzają, czy umowy z klientami i NDA ograniczają ponowne wykorzystanie.Podczas ustalania zakresu
Administrator ITNadaje dostęp tylko do odczytu do zatwierdzonych źródeł.Po przyjęciu oferty

O radzie pracowników najczęściej się zapomina. W Holandii rada pracowników (ondernemingsraad) musi wyrazić zgodę na zasady przetwarzania danych osobowych pracowników na podstawie art. 27 ust. 1 lit. k holenderskiej ustawy o radach pracowników. Niemieckie rady zakładowe mają podobne uprawnienia. Jeśli w zakresie jest firmowy czat, warto porozmawiać z radą wcześnie. Kosztuje to jedno spotkanie, a pominięcie tego kroku może zablokować transakcję.

Inspektor ochrony danych (IOD) to osoba, której wyznaczenia RODO wymaga od niektórych organizacji, by nadzorowała przetwarzanie danych osobowych. Wiele małych firm go nie ma. Wtedy weryfikację zgodności z RODO przeprowadza zarząd, w razie potrzeby z pomocą zewnętrznego doradcy.

Jeśli firma jest likwidowana lub ogłosiła upadłość, sytuacja wygląda inaczej. Decyduje wtedy syndyk lub zarządca, często za zgodą sądu. Tę ścieżkę opisuje strona o sprzedaży danych upadłych firm.

Co trzeba przygotować przed sprzedażą danych?

Potrzebne są trzy rzeczy: lista źródeł, jasna granica tego, co zostaje wyłączone, oraz zgoda osób z powyższej tabeli. Nie trzeba niczego eksportować, czyścić ani porządkować. To nasza praca.

Troje współpracowników przy stole w biurze nad kanałem przegląda na laptopie źródła danych swojej firmy.

Spis źródeł

Warto spisać każde narzędzie, w którym odbywa się praca, i to, jak daleko w przeszłość sięgają zapisy. Lata historii mają znaczenie. Firma z ośmioma latami zgłoszeń ma więcej do zaoferowania niż firma, która zmieniła system ubiegłej wiosny. Trzeba też uwzględnić stare systemy: zarchiwizowana skrzynka pocztowa albo wycofana z użytku wiki mogą kryć lata zapisów. Strona o sprzedaży danych ze Slacka, Teams i Jiry omawia je narzędzie po narzędziu.

Decyzja, co zostaje wyłączone

Następnie należy przejrzeć źródła, pamiętając o opisanych wyżej wyłączeniach. Trzeba oznaczyć systemy klientów, foldery kadrowe, dokumentację medyczną i wszystko, co jest objęte NDA. Można spokojnie wyłączyć całe kanały lub skrzynki pocztowe. Mniejszy, czysty zakres łatwiej zatwierdzić i łatwiej sprzedać niż duży i nieuporządkowany.

Lista kontrolna

  • Lista używanych narzędzi: czat, e-mail, dokumenty, zgłoszenia, CRM, kod.
  • Dla każdego narzędzia: od kiedy firma z niego korzysta i mniej więcej ile osób go używa.
  • Archiwa i stare systemy, do których wciąż jest dostęp.
  • Źródła, które zostają wyłączone, i powód wyłączenia.
  • Umowy z klientami i NDA, które ograniczają ponowne wykorzystanie.
  • Zgoda zarządu lub rady nadzorczej.
  • Opinia inspektora ochrony danych, jeśli firma go ma.
  • Zgoda rady pracowników, jeśli w zakresie są wiadomości pracowników.
  • Jedna osoba z IT, która może nadać dostęp tylko do odczytu.

Można zacząć, zanim wszystkie punkty zostaną odhaczone. Wycena zajmuje minutę i do niczego nie zobowiązuje. Luki uzupełniamy wspólnie podczas rozmowy.

Jak przebiega sama sprzedaż?

Sprzedaż przebiega w siedmiu krokach. Każdy krok ma jasno określonego wykonawcę, więc zawsze wiadomo, czyja jest kolej.

Sprzedaż krok po kroku

Wycena

Dwa pytania: wielkość firmy i lata działalności. Przedział wypłaty widać po około minucie.

Państwo
Odpowiadają Państwo na dwa pytania.
Lodex
Pokazujemy przedział dla podobnej firmy.
  1. Wycena. Odpowiedź na dwa pytania (wielkość firmy, lata działalności) i przedział wypłaty widoczny w około minutę.
  2. Rozmowa. W 20 minut omawiamy źródła i pisemnie ustalamy, co wchodzi do sprzedaży, a co nie.
  3. Oferta. Oceniamy, czym dysponuje firma, i składamy pisemną ofertę ze stałą ceną. Nie ma obowiązku jej przyjęcia.
  4. Bezpieczne przekazanie. Firma daje szyfrowany dostęp tylko do odczytu do zatwierdzonych źródeł. Od pierwszego dnia działamy na podstawie NDA.
  5. Oczyszczanie. Podczas przetwarzania usuwamy nazwiska, dane klientów i inne identyfikatory.
  6. Zatwierdzenie. Firma sprawdza oczyszczoną próbkę i ją zatwierdza. Bez tego nic nie zostaje sprzedane.
  7. Wypłata. Pieniądze trafiają na konto w ciągu 7 dni od pozytywnej weryfikacji danych.

Dostarczane przez nas dane są w pełni zanonimizowane. Usuwamy imiona i nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów, nazwy klientów, numery kont i IBAN oraz adresy. Nikt nie zachowuje klucza, który pozwoliłby je przywrócić: ani my, ani kupujący. Dane o zdrowiu i krajowe numery identyfikacyjne są wyłączone. Strona o sprzedaży zanonimizowanych danych firmy pokazuje, jak wygląda to na prawdziwych zapisach.

Ile trwa sprzedaż danych firmy?

Od pierwszej rozmowy do wypłaty mijają zwykle dwa do trzech tygodni. Wycena zajmuje minutę, a rozmowa 20 minut. Oferta przychodzi, gdy ocenimy źródła.

Najwolniejszy etap zwykle odbywa się wewnątrz firmy. Posiedzenie zarządu lub rady nadzorczej, konsultacja z radą pracowników albo opinia inspektora ochrony danych mogą wydłużyć proces o kilka tygodni, zależnie od tego, jak często się spotykają. Dlatego radzimy zacząć te rozmowy przed rozmową z nami, a nie dopiero po otrzymaniu oferty.

Co przyspiesza sprzedaż: jedna osoba, która jasno podejmuje decyzję, osoba z IT, która może nadać dostęp tego samego dnia, i zakres o wyraźnych granicach. Co ją spowalnia: źródła rozproszone w wielu starych systemach albo umowa z klientem, którą trzeba najpierw sprawdzić.

Co dzieje się po wypłacie?

Po wypłacie firma zachowuje wszystko, co miała. Udzieliła licencji na kopię do trenowania AI, więc oryginały zostają w jej narzędziach i można z nich korzystać tak jak dotąd. Zespół nie zauważa żadnej różnicy.

Po naszej stronie przetworzone oryginały są usuwane, gdy tylko przetwarzanie się zakończy. Zostaje wyłącznie oczyszczony zbiór danych. Kupujący najpierw widzą zanonimizowane próbki, a pełny pakiet trafia do laboratorium dopiero po zapłacie. Otrzymują go laboratoria AI i zespoły badawcze na podstawie umowy, nigdy konkurencja, a nic nie jest publikowane.

Firmie zostaje też dokumentacja: podpisany zakres, oferta i zatwierdzenie próbki. Warto dołączyć ją do rejestru czynności przetwarzania i dokumentacji RODO. Jeśli klient lub pracownik zapyta, co stało się z jego danymi, będzie gotowa odpowiedź.

Nic nie zostaje sprzedane, dopóki nie sprawdzą Państwo oczyszczonej próbki i jej nie zatwierdzą.

Lodex, bezpośrednia umowa czy nic nie robić?

Firma z wieloletnimi danymi z codziennej pracy ma trzy realne możliwości. Może sprzedać dane przez nas, spróbować sprzedać je bezpośrednio laboratorium AI albo zostawić je tam, gdzie są. Oto porównanie.

Przez LodexBezpośrednio laboratorium AINic nie robić
Kto znajduje kupującegoMyFirmaNikt
Oczyszczanie i anonimizacjaRobimy to my, firma zatwierdza próbkęFirma robi to sama lub płaci komuśNiepotrzebne
Dokumentacja, której wymagają laboratoriaPodpisany zakres, licencja i zapis oczyszczaniaFirma przygotowuje ją samaBrak
CenaPisemna oferta ze stałą ceną przed podjęciem zobowiązaniaNegocjowana przy każdej transakcji€0
OryginałyZostają, licencjonowana jest kopiaZależy od umowyZostają
Od pierwszej rozmowy do wypłatyZwykle dwa do trzech tygodniZależy od laboratoriumNie dotyczy

Niepodejmowanie żadnych kroków to uczciwa opcja. Przechowywanie danych kosztuje niewiele. Ale też nic nie przynosi, a przy zamknięciu firmy lub migracji systemu dane mogą zostać usunięte na zawsze. Jeśli przed decyzją chcą Państwo poznać kwotę, wycena poniżej w minutę pokaże przedział, a przegląd sprzedaży danych firmy podsumowuje naszą ofertę.

Pytania

Czy można sprzedać dane firmy, jeśli zawierają nazwiska klientów?

Tak, o ile dane należą do firmy, a nazwiska zostaną usunięte, zanim cokolwiek zostanie sprzedane. Podczas przetwarzania usuwamy imiona i nazwiska, dane kontaktowe, nazwy klientów i numery kont. Przed przekazaniem czegokolwiek kupującemu firma sprawdza oczyszczoną próbkę.

Kto kupuje dane firm od Lodex?

Laboratoria AI i zespoły badawcze, które trenują i testują duże modele. Licencjonują dane na podstawie pisemnej umowy. Nigdy nie sprzedajemy danych konkurencji, a nic nie jest publikowane.

Ile pracy wymaga sprzedaż danych firmy od zespołu?

Głównie 20-minutowej rozmowy, kilku wewnętrznych zgód i nadania dostępu tylko do odczytu. Wyodrębnienie, oczyszczenie i spakowanie danych bierzemy na siebie. Na końcu firma sprawdza oczyszczoną próbkę i ją zatwierdza.

Czy do sprzedaży danych firmy potrzebna jest zgoda pracowników?

Indywidualna zgoda zwykle nie jest podstawą prawną, ale pracownicy muszą zostać poinformowani i mieć możliwość wniesienia sprzeciwu. Jeśli w zakresie są wiadomości pracowników, a w firmie działa rada pracowników, często ma ona głos. W Holandii musi wyrazić zgodę na podstawie ustawy o radach pracowników.

Czy moja firma nie jest za mała, by sprzedać swoje dane?

Współpracujemy z firmami od około 10 osób. Więcej osób i więcej lat zapisów zwykle oznacza wyższą wypłatę. Specjalistyczny charakter pracy może mieć większe znaczenie niż wielkość firmy.

Czy po sprzedaży firma traci własność danych?

Nie. Firma udziela licencji na kopię do trenowania AI i zachowuje oryginały, z których nadal korzysta jak dotąd. Umowa określa, co obejmuje, kto może z danych korzystać i w jakim celu.

Czy można odmówić po zobaczeniu oferty?

Tak. Oferta to pisemna stała cena i nie ma obowiązku jej przyjęcia. Nawet po jej przyjęciu nic nie zostaje sprzedane, dopóki firma nie zatwierdzi oczyszczonej próbki.

Co, jeśli moja firma ogłasza upadłość?

Wtedy o danych decyduje syndyk lub zarządca, w Holandii za zgodą sędziego-komisarza. Dane zwykle nie mają wartości księgowej i przepadają po wyłączeniu systemów, więc ich sprzedaż może zasilić masę upadłości na rzecz wierzycieli.

To informacje ogólne, a nie porada prawna.